żale, nie-żale, frustracje, nie-frustracje

Archive for Styczeń, 2012

Dla Kasi, o Kasi :)

Gdyby nie porada Babci Wierzby
Gdyby nie smęcenie w pieczarze mroku na F. Nila
Gdyby nie te koncerty czystej fizjologii
Gdyby nie ta tabaka w klubowej toalecie…

Wszystko tak banalne, przyziemne.

A potem nasza metafizyka.
Komentarze w muzeach, obserwacje
Wspólne wedrówki, płacze i żale.
Materiał na dobrą książkę z aforyzmami.

To my!

Te oczy. Ta twarz jak u prerafaelitów
Miękkość rysów, ciepło.
Dopieszczać i dopieszczać.
Głaskać. Mruczeć. Głaskać.


Opcjonalnie jest dobrze!

Nadeszła ta wiekopomna chwila

Emilia przestaje udawać goryla.

Moje rozczarowanie światem dalej pozostaje bez zmian. Cyklofreników ci dostatek. Pomylenie sufitu z podłogą. Tak. To dobre określenie.

Oglądam Plotkarę. Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak męczą mojego Chucka Bassa.

A tak w ogóle to nadciąga rok smoka. I na razie nie mogę zbytnio narzekać :)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.